poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Pakiet powitalny

Połowa administracyjnego chłamu już za mną. Byłam dzisiaj w Blindern odebrać swój pakiet powitalny, przy okazji załatwiłam sobie bilet miesięczny, więc mogę sobie jeździć ile mnie się podoba i gdzie. Jak zwykle, z tego co zauważyłam, do obsługi oddelegowują młode energiczne tutejsze studentki, tak mnie musiał obsługiwać jakiś niemrawy otyły facet klikający w tempie jeden klawisz na minutę (ale to taka łyżka dziegciu w beczce miodu:).

Spotkanie buddy group przebiegło dość... mało informatywnie. Nasz buddy wyglądał na mocno skacowanego (wczorajsze Erasmus Party podejrzewam...), bo mówił niemal niesłyszalnie, oprowadzał nas bardzo niemrawo i wyłącznie po kafejkach, gdzie kupował sobie a to kawkę, a to coś innego do picia, w każdym razie wyraźnie stawiał się na nogi. Za to ludzie... tak niezwykle przyjaźni, otwarci i sympatyczni, że aż po prostu nie chciało się wierzyć. Porównując ich z Polakami, wychodzimy zdecydowanie niekorzystnie. Przynajmniej mi, przy poznawaniu nowych ludzi, towarzyszyło ich wieczne spięcie, nadęcie, upozowanie i jakaś zawoalowana, ksenofobiczna nieżyczliwość. Nie zawsze, oczywiście, ale bardzo, bardzo często. Tutaj ani przez chwilę nie czułam się nie na miejscu, przeciwnie - jakbym była jednym z puzzli w wielkiej układance.

Na ceremonię rozpoczęcia w centrum nie poszłam i dobrze, bo Arum wróciła zmoknięta i znudzona przemowami po norwesku. (pogada się dzisiaj trochę popsuła). Ja za to pogadałam sobie z Mamutem (mało go tutaj, za mało...), pozapraszałam nowych znajomych na fejsbuku (Czeszka-etnolożka, yay!) i w ogóle posprzątałam przedostatnią brudną szafkę w kuchni (nie chcecie wiedzieć co tam znalazłam...).

Jutro zaczynam swoja pierwszą zmianę wolontariacką na Studio Festival. Mam być pomocnikiem barmana w jakimś namiocie, który nie mam pojęcia, gdzie się znajduje, ale zważywszy na wszystko, na pewno dowiem się tego w odpowiednim czasie :)

A jeszcze wczoraj byłyśmy z Arum nad jeziorkiem Sognsvann. Przepiękne miejsce pięć minut drogi od Kringsja.




Zdecydowanie pięknie.

A tymczasem
Do napisania!
Całusy
Erised

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz